Najstarszy klub sportowy w Polsce ma pięć tytułów mistrzowskich, tyle że ostatni zdobył w 1948 roku, gdy piłkę kopało się jeszcze w getrach do kolan. Cracovia wchodzi w sezon 2026/27 z nowym trenerem, rekordowym w swojej historii czekiem za sprzedanego obrońcę i apetytem, którego przy alei Focha dawno nie czuło się tak wyraźnie. Czy Pasy wreszcie przestaną być klubem żyjącym legendą sprzed wojny i zaczną walczyć o europejskie puchary? Po zeszłorocznym 13. miejscu ambicje w Krakowie wystrzeliły w górę, a to zawsze zapowiada ciekawy rozdział.
Historia i tożsamość
Wszystko zaczęło się 13 czerwca 1906 roku. Rok później klub połączył się z drużyną Biało-Czerwonych i tak narodziły się słynne pionowe pasy w barwach narodowych, do dziś znak rozpoznawczy Krakowa. Cracovia to najstarszy istniejący polski klub sportowy, a jej pięć mistrzowskich tytułów (1921, 1930, 1932, 1937 i 1948) pochodzi z zupełnie innej epoki. Ostatnie złoto przypieczętowano w grudniu 1948 roku, w meczu z odwiecznym rywalem Wisłą — bo „Święta Wojna” między dwoma krakowskimi klubami to jedna z najgorętszych rywalizacji w tej części Europy.
Nowoczesny Stadion im. Józefa Piłsudskiego otwarto w 2010 roku i mieści dziś ponad 15 tysięcy widzów, a od lat klub jest związany z krakowskim Comarchem i jego założycielem Januszem Filipiakiem. Współczesna Cracovia długo szukała swojej wielkiej chwili i doczekała się jej w 2020 roku, sięgając po Puchar i Superpuchar Polski — pierwsze trofea od dekad. Kibice Pasów słyną z przywiązania do tradycji i barw, a napis „Cracovia Pany” to element krakowskiego folkloru rozpoznawany daleko poza Małopolską.
Sezon 2026/27: ambicje i plany
Poprzedni sezon zakończył się rozczarowującym 13. miejscem i przebudową. Za sterami stanął Bartosz Grzelak, szkoleniowiec z polskim i szwedzkim paszportem, który zastąpił Lukę Elsnera i podpisał umowę do 2028 roku z opcją przedłużenia. Grzelak to nietuzinkowy wybór: karierę budował w Szwecji, prowadził też węgierski Fehérvár, z którym w drugim sezonie wywalczył czwarte miejsce w tabeli. Cel na nowy sezon władze stawiają jasno — powrót do czołowej piątki i realna walka o europejskie puchary, wsparta rozwijaniem zagranicznych współpracy. Czy nowy trener zdąży poskładać drużynę po letnim exodusie, zanim rywale uciekną w tabeli?
“Jestem pilotem, który prowadzi i naprawia samolot podczas lotu.”
— Bartosz Grzelak, trener Cracovii
Transfery
Lato przy alei Focha przypominało rewolucję. Największą stratą sportową i największym zastrzykiem gotówki jednocześnie było odejście Oskara Wójcika do Werderu Brema — 20-letni środkowy obrońca, świeży reprezentant Polski, trafił do Bundesligi za rekordową w historii klubu kwotę bazową w okolicach 3,9 mln euro plus bonusy. To był transfer, na którym Cracovia zarobiła najwięcej w dziejach, ale jednocześnie osłabił on defensywę, którą Grzelak musi teraz układać od nowa.
- PRZYCHODZĄCY: Dominik Baumgartner (austriacki obrońca), Jakub Burek (bramkarz, wypożyczenie z Wisły Płock), powroty z wypożyczeń — Bartosz Biedrzycki i Kacper Śmiglewski.
- ODCHODZĄCY: Oskar Wójcik (Werder Brema, rekordowa sprzedaż), Mathias Hebo Rasmussen, a także Gabriel Charpentier, z którym nie przedłużono kontraktu.
Finanse i przychody
Według Transfermarktu wartość rynkowa kadry Cracovii to około 16,7 mln euro przy 25 zawodnikach i średniej wieku 25 lat, co lokuje Pasy w środku ekstraklasowej stawki. Sprzedaż Wójcika to nie tylko rekordowy przychód, ale też sygnał, że klub potrafi już rozwijać i spieniężać własne talenty, a kontrakt z Werderem zawiera dodatkowo udział w zysku z przyszłej odsprzedaży. Zaplecze Comarchu daje stabilność, jakiej brakuje wielu rywalom, choć konkretne budżety klub trzyma dla siebie. Po stronie przychodów pracują też pełne trybuny w centrum Krakowa — mało który zespół w lidze gra przy takiej frekwencji tuż obok deptaka.
Co śledzić dla typera
Cracovia to klasyczny średniak z ambicjami wyższymi niż budżet, a takie zespoły bywają dla typera najtrudniejsze do rozgryzienia. Nowy trener oznacza nową filozofię gry i sporą niewiadomą na starcie sezonu, zwłaszcza że defensywa straciła swojego lidera. Warto obserwować pierwsze kolejki: jeśli Grzelak szybko poukłada obronę, Pasy mogą być czarnym koniem walki o piątkę, a jeśli nie, wrócą lęki o dolną połowę tabeli. Świeże analizy poszczególnych spotkań znajdziesz w naszej sekcji meczów, wyselekcjonowane okazje w dziale value bety, a szerszy obraz ligi w zapowiedzi Ekstraklasy 2026/27.
Najstarszy klub w Polsce od dekad nosi ciężar historii, której nie potrafi powtórzyć. Sezon 2026/27 nie przyniesie mistrzostwa, ale może być pierwszym realnym krokiem w stronę europejskich pucharów od czasu trofeów z 2020 roku. Jeśli Grzelak naprawi ten samolot w locie, Kraków znów zobaczy Pasy w górnej połowie tabeli — a o to w tym mieście chodzi najbardziej.
18+. Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
