Gol w 96. minucie i godzina nerwowego czekania na wyniki z innych boisk. Tak GKS Katowice domykał sezon 2025/26, w którym z piątego miejsca wywalczył powrót do europejskich pucharów po 23 latach przerwy. GieKSa ma nową Arenę Katowice, ma pełne trybuny i ma apetyt, jakiego w Katowicach nie było od czasów walki o mistrzostwo Polski. Pytanie brzmi: czy śląski klub miejski udźwignie grę na trzech frontach naraz — ligę, puchar i eliminacje Ligi Konferencji?
Historia i tożsamość
Klub powstał 5 listopada 1963 roku z połączenia kilku katowickich drużyn, a jego godłem został herb miasta. Złota era przyszła dwie dekady później i była naprawdę okazała: między 1985 a 1995 rokiem GieKSa czterokrotnie sięgała po wicemistrzostwo Polski (1988, 1989, 1992, 1994) i trzy razy wygrywała Puchar Polski (1986, 1991, 1993), dokładając do tego dwa Superpuchary. Dla starszych kibiców to wciąż punkt odniesienia, bo GKS był wtedy stałym gościem europejskich pucharów i jedną z twarzy polskiej ligi.
Tożsamość klubu to twardy, robotniczy Śląsk i wierna publiczność, która przez lata dopingowała z legendarnej trybuny „Blaszok” przy ulicy Bukowej. Wiosną 2025 roku ta epoka się zamknęła: GKS przeniósł się na nowiutką Arenę Katowice na 15 048 miejsc i uczcił to zwycięstwem 2:1 nad Górnikiem Zabrze. Marka GKS to dziś zresztą nie tylko piłkarze: hokeiści sięgnęli po mistrzostwo Polski w 2022 roku, a piłkarki po tytuły w 2023 i 2025, więc zwycięska aura wróciła do Katowic z kilku stron naraz.
Sezon 2026/27: ambicje i plany
Piąte miejsce i 50 punktów w sezonie 2025/26 dały katowiczanom to, o czym marzyli od lat — powrót do Europy. GieKSa zacznie eliminacje Ligi Konferencji od drugiej rundy i po raz pierwszy od sezonu 2003/04 zagra o awans w europejskich pucharach. Co ważne, awans przyszedł w dramatycznych okolicznościach: po słabszej jesieni, która wróżyła raczej walkę o utrzymanie niż o czołówkę. Rafał Górak nie ukrywa, że to dla niego i dla klubu moment wyjątkowy, ale realizm pozostaje: GKS to klub miejski, który gra bez długów i w rozsądnych ramach finansowych. Jak pogodzić trzy fronty z takim budżetem? To będzie największy test tego sezonu.
“Chcemy pisać piękną historię.”
— Rafał Górak, trener GKS Katowice
Transfery
Przed grą na trzech frontach GieKSa nie próżnowała, a najwięcej działo się między słupkami. Do Katowic trafili dwaj bramkarze z mocnych adresów, defensywę wzmocnił hiszpański stoper z długim kontraktem, doszli też nowi zawodnicy z pola. Odejść było przy tym mniej niż przyjść, co przy skromnym budżecie samo w sobie jest sygnałem, że klub chce grać o coś więcej niż spokojne utrzymanie.
- Gabriel Kobylak — bramkarz, z Legii Warszawa
- Maciej Kikolski — bramkarz, z Widzewa Łódź
- Pau Resta — hiszpański obrońca z Korony Kielce, kontrakt do 2030
- Bartosz Wolski — przyszedł z Motoru Lublin
- Szymon Bartlewicz — wolny transfer, wcześniej Chrobry Głogów
- Odszedł m.in. Kacper Ćwielong — do Sandecji Nowy Sącz
Finanse i przychody
Pod względem wartości rynkowej kadry GKS Katowice to według Transfermarktu klub środka stawki, wyceniany na około 10 milionów euro. To wyraźnie mniej niż u budżetowych gigantów pokroju Legii czy mistrzowskiego Lecha, więc katowiczanie muszą nadrabiać organizacją, scoutingiem i pracą trenera. Sam Górak podkreśla, że klub funkcjonuje jako miejski, bez zadłużania się, co wymusza rozsądek przy każdym ruchu na rynku. Nowa Arena i pełniejsze trybuny to jednak realna dźwignia przychodów, której GieKSa wcześniej nie miała, a europejskie mecze potrafią ten efekt jeszcze wzmocnić.
Co śledzić dla typera
Dla typera GKS to zespół z ciekawym profilem: potrafi urwać punkty faworytom i ograć wielkich, ale bywa nierówny — jesień 2025 pokazała, że po słabszej serii katowiczanie umieją się zawiesić. W europejskich eliminacjach warto obserwować zmęczenie kadry i rotacje przy grze co trzy dni, bo to one najczęściej decydują o kursach. Notowania na mecze GieKSy sprawdzisz w naszym zestawieniu meczów oraz w sekcji value bety, a szerszy obraz ligi znajdziesz w zapowiedzi Ekstraklasy 2026/27. Czy powrót do Europy doda skrzydeł, czy raczej rozproszy siły na froncie ligowym?
Sezon 2026/27 może być dla GKS Katowice najciekawszym od ćwierćwiecza. Nowy stadion, powrót do pucharów i ambitny trener to fundament, na którym GieKSa chce zbudować coś więcej niż jednorazową przygodę. Jeśli klub utrzyma równą formę w lidze i nie polegnie zbyt wcześnie w Europie, o Katowicach znów będzie głośno w całej Polsce.
18+. Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
