W maju 2024 roku Białystok świętował coś, na co miasto czekało ponad sto lat. Jagiellonia Białystok, klub z prowincji, którego nikt nie stawiał w gronie faworytów, sięgnęła po pierwsze w historii mistrzostwo Polski. Potem przyszła Europa, ćwierćfinał Ligi Konferencji i wieczory, o jakich na Podlasiu wcześniej nie śniono. Pytanie na sezon 2026/27 brzmi prosto: czy Duma Podlasia potrafi jeszcze raz zaskoczyć całą ligę, czy czeka ją twardy remont po odejściu gwiazd?
Historia i tożsamość
Korzenie klubu sięgają 1920 roku, a dumną nazwę Jagiellonia przyjęto w 1932. Przez dekady był to solidny drugoligowiec i ekstraklasowy średniak, który dopiero w XXI wieku wskoczył na wyższy poziom. Pierwsze trofea przyszły w 2010 roku: Puchar Polski i Superpuchar, a wraz z nimi debiut w europejskich pucharach. Potem dwa wicemistrzostwa z rzędu (2016/17 i 2017/18) pokazały, że to już nie przypadek. Prawdziwy szczyt nadszedł w sezonie 2023/24, kiedy Jaga zdobyła pierwsze w historii mistrzostwo kraju i z klubu z zapomnianego wschodu mapy stała się największą marką futbolu w tej części Polski. Dom drużyny to Stadion Miejski w Białymstoku (Chorten Arena) na ponad 22 tysiące widzów, jeden z gorętszych obiektów w lidze, gdzie kibice potrafią zamienić zwykły ligowy mecz w kocioł. Ksywa Duma Podlasia nie jest tu marketingowym hasłem, tylko opisem realnej więzi między drużyną a regionem.
Sezon 2026/27: ambicje i plany
Miniony sezon 2025/26 zamknął się brązowym medalem, trzecim miejscem i tym samym dorobkiem 56 punktów co wicemistrzowski Górnik, o którego wyprzedzeniu zdecydował dopiero bilans bezpośredni. To był już szósty medal w historii klubu, ale w Białymstoku apetyt urósł na tyle, że podium bez europejskiej wiosny smakuje gorzko. Nic dziwnego: dwa lata z rzędu Jaga dawała kibicom smak wielkiego futbolu, najpierw ćwierćfinał Ligi Konferencji w sezonie 2024/25, a potem europejską jesień i wiosnę, w której nawet Fiorentina dostała od podlaskiej drużyny lekcję. Adrian Siemieniec, jeden z najmłodszych trenerów w lidze, nie ukrywa, że projektuje Jagiellonię jako drużynę z ambicjami wykraczającymi daleko poza granicę Polski, opartą na fundamencie zbudowanym w poprzednich sezonach. Czy uda się połączyć walkę o czołówkę Ekstraklasy z regularną grą w pucharach po tym, jak z szatni zniknęli najgłośniejsi bohaterowie? To pytanie zdefiniuje cały sezon.
“Awans do Ligi Europy jest moim marzeniem, bo pokazałby on nasz postęp.”
— Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii Białystok
Transfery
Lato 2026 zaczęło się od bólu. Najpierw Bartosz Mazurek, 19-letni skrzydłowy, który zimą rozbił Fiorentinę hat-trickiem w Lidze Konferencji, przeniósł się do RB Salzburg w jednym z najdroższych transferów w historii klubu, drugim po sprzedaży Oscara Pietuszewskiego. Do tego kontrakt wygasł Afimico Pululu, napastnik, który w barwach Jagi rozegrał 134 mecze i strzelił 56 goli. Przez większość okienka klub głównie sprzedawał, cierpliwie czekając na wzmocnienia. Kto zastąpi bohaterów ostatnich sezonów?
- Przychodzą: Rodrigo Conceição (prawy obrońca, CD Tondela), Michał Perchel (bramkarz).
- Odchodzą: Bartosz Mazurek (RB Salzburg), Afimico Pululu (koniec kontraktu).
- Kierunek: klub szuka wzmocnień skrzydeł, ofensywy i defensywy, ale stawia na jakość, nie łatanie składu.
Finanse i przychody
Jagiellonia to dziś modelowy klub sprzedażowy. Wartość rynkowa kadry według Transfermarkt to około 23,6 mln euro, a bilans transferowy tego lata pozostaje na plusie. Najcenniejszym zawodnikiem jest bramkarz Sławomir Abramowicz, wyceniany na okolo 5 mln euro. Transfery Mazurka do Salzburga czy wcześniejsza rekordowa sprzedaż Pietuszewskiego pokazują strategię: rozwijać młode talenty i sprzedawać je z zyskiem za granicę, a pieniądze reinwestować w zespół. Do tego dochodzą wpływy z Ekstraklasy oraz z dwóch kolejnych europejskich kampanii, które nie tylko podniosły prestiż klubu, ale i realnie zasiliły kasę. To zdrowy fundament finansowy, choć jego cena jest jasna: każdego lata sztab musi odbudowywać kadrę niemal od nowa i wkomponować nowe twarze w istniejący pomysł na grę.
Co śledzić dla typera
Dla typera Jagiellonia to zespół z górnej półki Ekstraklasy, kandydat do czołowej czwórki i walki o europejskie puchary, choć po letnich odejściach początek sezonu może być kapryśny, zanim nowi wskoczą w rytm. Siemieniec stawia na odważną, ofensywną piłkę i wysoki pressing, co zwykle przekłada się na sporo bramek w meczach Jagi, zarówno strzelonych, jak i traconych. Warto obserwować, jak drużyna radzi sobie w podwójnym obciążeniu ligą i pucharami, bo europejskie środy potrafią odbijać się na ligowych niedzielach. Zanim postawisz kupon, sprawdź formę i składy w naszych zapowiedziach meczów, zerknij na typy z realną wartością w sekcji value bety i przeczytaj szerszą zapowiedź Ekstraklasy 2026/27.
Białystok już wie, jak smakuje mistrzostwo i europejska wiosna. Sezon 2026/27 będzie sprawdzianem, czy Jagiellonia potrafi być czołowym klubem na stałe, a nie na jeden cud. Jeśli nowi piłkarze szybko chwycą pomysł Siemieńca, Duma Podlasia znów może narobić hałasu daleko poza granicami Podlasia.
18+. Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
