Motor Lublin sprzedał Brighta Ede do Deportivo La Coruña za rekordowe w historii klubu 6 mln euro plus bonusy, a część tych pieniędzy błyskawicznie zamienił na powrót Bartosza Bereszyńskiego do Ekstraklasy. Żółto-biało-niebiescy wchodzą w sezon 2026/27 jako trzecioroczniak w elicie, z nowym trenerem na ławce i kadrą przebudowaną niemal od środka. Ile z tej rewolucji przełoży się na punkty już od pierwszej kolejki? I czy Arena Lublin znów będzie jednym z gorętszych adresów w lidze?
Historia i tożsamość
Klub powstał w 1950 roku przy Fabryce Samochodów Ciężarowych, stąd nazwa i motoryzacyjny rodowód. Kibice mówią o sobie „Motorowcy”, a barwy żółto-biało-niebieskie od dekad są znakiem rozpoznawczym Lubelszczyzny. Najjaśniejszy punkt w historii to 3. miejsce w Ekstraklasie w sezonie 1991/92, do dziś najwyższe osiągnięcie ligowe. Do tego dochodzą trzy ćwierćfinały Pucharu Polski (1978/79, 1981/82, 2022/23). Potem przyszła długa posucha i lata poza elitą, przerwane dopiero dwoma awansami z rzędu: z II ligi (2022/23) i z I ligi (2023/24). Powrót do najwyższej klasy w 2024 roku, po ponad trzech dekadach przerwy, świętowało całe miasto. Domem drużyny jest nowoczesna Arena Lublin z ponad 15 tysiącami miejsc, a właścicielem klubu pozostaje biznesmen Zbigniew Jakubas.
Sezon 2026/27: ambicje i plany
Latem 2026 doszło do zmiany na ławce. Mateusz Stolarski, który wprowadził Motor do Ekstraklasy i dał kibicom 7. miejsce w debiutanckim sezonie, po słabszej wiośnie i 12. lokacie w 2025/26 pożegnał się z klubem, mimo ważnego jeszcze kontraktu. Zastąpił go Mariusz Misiura, ściągnięty z Wisły Płock i związany z Lublinem umową do 2029 roku. Prezes Jakubas dał jasny sygnał, że oczekuje więcej niż nerwowej walki o utrzymanie. Realistycznie jednak trzeci sezon w elicie, przy tak dużej rotacji kadry, to przede wszystkim stabilizacja i marsz w kierunku spokojnego środka tabeli, z pucharami jako marzeniem w tle. Jak szybko nowy szkoleniowiec poukłada tę drużynę?
“Musimy udowadniać, że niemożliwe nie istnieje.”
— Mariusz Misiura, trener Motoru Lublin
Transfery
Okno transferowe było w Lublinie prawdziwym trzęsieniem ziemi. Największa transakcja to sprzedaż Brighta Ede do hiszpańskiego Deportivo La Coruña za 6 mln euro plus bonusy, rekord w historii klubu, tym bardziej że skrzydłowego sprowadzono wcześniej z Zagłębia Lubin za ułamek tej kwoty. Za uzyskane środki działacze ruszyli po konkretne nazwiska, a hitem okazał się powrót do Ekstraklasy 59-krotnego reprezentanta Polski Bartosza Bereszyńskiego.
- Przychodzi Bartosz Bereszyński — obrońca, 59-krotny reprezentant Polski, wolny transfer i powrót do Ekstraklasy po latach za granicą.
- Mateusz Łęgowski — 23-letni pomocnik z tureckiego Eyüpsporu, kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia.
- Mihai Popa — bramkarz, wcześniej związany z CFR Cluj.
- Makan Aïko oraz Yacine Bourhane — kolejne wzmocnienia na wolnych transferach, kontrakty długoterminowe.
- Odchodzi Bright Ede do Deportivo La Coruña za rekordowe 6 mln euro plus bonusy; łącznie klub rozstał się z kilkunastoma zawodnikami.
Finanse i przychody
Pod względem wartości rynkowej kadry Motor plasuje się w dolnej części ligowej stawki: Transfermarkt wyceniał zespół w minionym sezonie na około 11 mln euro, wielokrotnie mniej niż Legia czy Lech. Klub nie należy więc do finansowych gigantów Ekstraklasy, ale ma dwa realne atuty. Pierwszy to właściciel Zbigniew Jakubas, jeden z najzamożniejszych Polaków, który po sprzedaży Ede zyskał argument, by dołożyć do transferów. Drugi to sam Lublin: nowoczesna arena i wierna publiczność, która na powrót do elity zareagowała frekwencją godną większych ośrodków. Konkretnych przychodów klub nie ujawnia, więc trzymamy się tego, co policzalne.
Co śledzić dla typera
Dla typera Motor to klasyczny średniak, którego trzeba czytać przez pryzmat przebudowy. Nowy trener, nowy bramkarz, świeże twarze w pomocy i ataku to na starcie sezonu duży znak zapytania, a takie znaki zapytania lubią kursy dla cierpliwych. Atutem bywa gra u siebie, na własnej arenie i przy głośnym dopingu, gdzie nawet faworyci gubili punkty. Zanim cokolwiek postawisz, sprawdź formę z pierwszych kolejek i ustawienie Misiury, śledź nasze typy do meczów oraz value bety, a szerszy obraz ligi znajdziesz w zapowiedzi Ekstraklasy 2026/27.
Motor Lublin nie wchodzi w sezon 2026/27 jako kandydat do tytułu, ale jako klub, który potrafił zamienić jeden duży transfer wychodzący w falę wzmocnień i głośne nazwisko z reprezentacji. Jeśli Misiura szybko złapie chemię z nową kadrą, żółto-biało-niebiescy mogą być jednym z ciekawszych średniaków ligi. A apetyt w Lublinie rośnie z każdym sezonem spędzonym w elicie.
18+. Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
